Kolejne zamówienie ze sklepu iwos.pl


Witajcie Kochane! Dziś kolejna przesyłka ze sklepu z naturalnymi kosmetykami. Zawartość pierwszej paczki znajdziecie TUTAJ.



Z poprzedniej paczki byłam zadowolona praktycznie w 100%. Dodatkowo za każdą recenzje produktu przeze mnie zamówionego (zamieszczoną na stronie iwos.pl), dostałam złotówkę upustu do następnego zamówienia :) Co tym razem wybrałam?

Marokański olej pod prysznic nawilżający - Ecolab




Cena: 14,50 zł

Wrażenia: Z poprzedniego olejku jestem bardzo zadowolona. Nie jest może mega wydajny, ze względu na swoją mleczną konsystencje i brak pienienia się jednak bardzo umila mi prysznic. Olejek brazylijski miał bardzo słodki, migdałowy zapach. Wyżej zaprezentowany olejek marokański ma zapach bardziej kwiatowy, świeży - bardzo przyjemny. Działanie oceniam podobnie, skóra po jego użyciu nie jest sucha i spięta ale nawilżona i ukojona.

Szampon odżywczy do włosów suchych i łamliwych - Ecolab




Cena: 17,99 zł

Wrażenia: Szampon ładnie się pieni jednak przed nałożeniem na skórę głowy i włosy dobrze go rozcieńczyć z wodą. Nie powoduje mega mocnego oczyszczenia, dzięki temu nie podrażnia skóry głowy. nie wywołuje łupieżu. Zapach ma ładny, konsystencje dość rzadką.

Serum wokół oczu błyskawiczny lifting - Ecolab





Cena: 26,00 zł

Wrażenia: Serum nie spowodowało spektakularnego efektu wygładzenia moich drobnych zmarszczek, jednak odczuwalne jest lekkie napięcie i nawilżenie. Serum ma lekką konsystencje, stosunkowo szybko się wchłania, myślę że będzie się dobrze sprawdzało pod makijaż.

Sylveco - Odżywcza pomadka z peelingiem




Cena: 8,55 zł

Wrażenia: W pomadce zdecydowanie czuć drobinki cukru trzcinowego. Wobec tego na prawdę ładnie peelinguje usta i zostawia je natłuszczone. 

Mus do ciała. Burbońska wanilia - Organic Shop





Cena: 10 zł

Wrażenia: "Mus" nie do końca przypadł mi do gustu. Po pierwsze nie ma konsystencji musu, jest mocno lejący. Stosunkowo długo się wchłania, bieli skórę. Opakowanie niestety jest mało solidne, podejrzewam, że gdy zabrałabym go na wycieczkę nie przetrzymałby jej w całości. Podoba mi się zapach - taki budyń waniliowy. 

Dodatkowo zamówiłam mojej mamie kilka kosmetyków od Banii Agafii (obecnie przeżywa fascynację tą marką) i dostałam próbkę balsamu do ciał. 

I tak pokrótce prezentują się moje nowości. Jutro skoro świt wyruszam na wakacje - Rumunia i Bułgaria, niezmiernie się na nie cieszę ale oznacza to także przerwę w blogowaniu do połowy sierpnia. Jak przyjadę nadrobię zaległości :)